arse blog

Twój nowy blog

Wsyztskiego najlepszego dla Eci, z okazji urodzin. Dużo zdrowia, szczęścia, pomyślności [to tak szablonowo :P]. A tak od serca, to życzę Ci, żebyś się nauczyła malować ładnie :P:P:P
ecia.jpg

Przypał po trzykroć…

7 komentarzy

Dzisiaj zaczęło się niewinnie. Tagowanie w autobusie, jakiś gość się przyjebał, olaliśmy go. Potem, na przystanku na Połczyńskiej, nieopodal McDonalds’a jakiś dziadek przyciął, że tagowałem, i kazał mi to zmarać, zaczął wołać psy. Oki, straciłem flama za 3 zł z Leader Pricea. Przyżyję. Potem, Ursus Północny, stacja. Piękna produkcja na spółkę z Ubekiem. I nagle, kontem oka zauważąm, jak Misiek przestaje gaować, idzie sobie wzdłóż torów. Estor zaczyna iec, Mały też. Wyglądam za bazierkę, a tam do kurwy nędzy PSY. Długa przez całą długość peronu, wybitka w jakieś haszcze. Skwara zajechal jescze raz, że by zobaczyć, czy jescze stroją. I nagle, z drugiej stony DRUGI RADIOWÓZ! To już kurwa mać przesada była. Najgorsze, że na peronie zostały puszki. Posiedzieliśmy sobie troszkę w krzakach, i Skwaro pojehcał po nie. Wrócił, powiedzaił, zę psów już nie ma. Ja, Ecia, i on poszliśmy tam, okazało się, że stali sobie, ale się zakamuflowali. Cyknęłem 2 fotki i do chaty. Kurwa, ile ja się dzisiaj nerwów najadłem….

Fajny dzień.

3 komentarzy

Dzisiaj hardcoreowy dzionek był. Najpierw awantura z jakimś dziadem, że nie można na decku jeździć pod blokiem..
Potem wybitka na górce. Ładny hardcore w wykonianiu UBEK’a na wodopoju, na tyłach GRANDY [na urodzinki dla Eci :P:P:P] Potem w chuj tagów, i jeszczę troszkę tagów, i jeszczę troszkę. Całe Górce i pół Jelonek. potem do Eci, niestety, wódki brak… Wybitka na górce, jeszcze troszkę tagów. I koniec dnia. Jutro, to będzie dopiero hardcore

Bla, bla, bla

Brak komentarzy

„(…) jak szare myszki, mam wsoją maskę tak jak Ipkis(…)”

Dzisiaj była mała wyprawa do Rabeko na zakupy. Podejrzewam, że w sobotę nie będzie nudno…

„Topi się asfalt, mam już dosyć miasta, oglądam zdjęcia poupychane gdzieś po szafkach”

Zainspirowany blogiem Kumy, postanowiłem opowiedziec o swoich marzeniach :P. A zaczyna się to tak, że gdzieś, w przyszłości, Grupka małolatów zapuszcza do video świerzo zakupioną kasetę „Men In Black 563„. Na wstępie jedzie piękny WholeTrain ARSE EA DKW, puźniej jakiś tuzin paneli, dalej kamera przewija się przez jakieś mury w centrum miasta, a tam, np. WholePałacKulturyINauki by ARSE. Eh… Grupka małolatów krzyczy, „patrz, to ten ARSE, EA DKW crew, to ten co zbombił 97% polskich pociągów!”. „Tak, to ten, co pierwszy zrobił wrzuta na księżycu, i go w czasie pełni widać”. Ehh, ale gdy z moich marzeń wracam do rzeczywistości, wiem, że nigdy nie będę malował tak dobrze, jak wiodące polskie grupy. Nadal będę jednych z wielu szarych writerów warszawy. Eh… Inspiracją dla mnie, w kierunku wybicia się, na pewno jest mój autorytet, jeśli chodzi o Graffiti, Nieuk. Ale wiem, że nigdy nie będę malował jak on…. Koniec wywodu na temat marzeń i graffiti…

Ahhh.

Brak komentarzy

„Jesteś laską ostrą, jak Tabasco non-stop”

Nie wpisujcie mi do Księgi wpisów typuFajny blog, wpadnij do mnie„. Będę takie wpisy usuwał..

„Każdy z nas żyje rapem, inspiruje chwilami, chodź niektórzy na gapę, my w życiu z biletami…” Po koncercie tak się napaliłem, że całą niedzielę PRÓBOWAŁEM robić bity, i zauważyłem, że wyszedłem z wprawy… Od listopada żadnego bitu, i tu nagle jeb, nic nie umiem… Ale jeszcze o mnie usłyszycie. Może nie pod taką postacią, ale usłyszycie…

Mistrzostwo!

6 komentarzy

Kurwa mać no mistrzostwo…. Najpierw, w sobotę koncert, a potem [teraz] płyta… O żesz ja pierdole. Od czasu Fenomenu nie było tak IDEALNEJ płyty, jak „MuZyKa KlAsYcZnA – Pezet&Noon. Kurwa mistrostwo… Nie mogę opanować emocji…. Nie mogę… Słucham tego i czuję się przy tym taki, taki, taki… malutki…

700-P4060033.jpg

Wg. założeń…

Brak komentarzy

Wg. założeń, nikt tu nie wchodzi. Nikodo nie ma.. Żadnej notki, żadnych komentarzy…

Arse

1 komentarz

Arse. Ruszam ze swoim blogiem. Arse. Nie oczekujcie, że będzie tu ciekawie. Arse. Nie będę otwierał się przed całym światem, za pomocą elektronicznego wymysłu internetowych szaleńców, na wzór tysięcy zdezelowanych mózgów idiotów blogersów. Arse. To ja. Arse. Jestem taki, jaki jestem, i nikt nie zmusi mnie, żeby było inaczej. Arse.


  • RSS