Wczoraj na tym największym w moim zyciu koncercie chyba pierwszy raz poczułem tak bardzo bardzo mocno brak, mimo że to tylko kilka godzin. I pomimo tego, że jeszcze do wczoraj wszyscy mówili że za bardzo się pospieszyliśmy, to wydaje mi się że wiem co robię (mimo że w wakacje 8 lat temu, w tym tunelu pod dworcem co kiedyś był gazową komorą, też wydawało mi się że wiem).