arse blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2014

Brak komentarzy

Zupełnie nienaczasie ale ku pamięci, żeby pamiętać że kolejny serial okazał się bardzo porządną jednostką.

You know the good years when you’re in them,
or you just wait for them until you get ass cancer
and realize that the good years came and went?
Because there’s a feeling–
you might notice it sometimes–
this feeling like life has slipped through your fingers…
like the future is behind you,
like it’s always been behind you.

——

- „You know what happened there between them?”
- „What always happens between men and women?”
- „…?”
- „Reality.”

Brak komentarzy

Od najmłodszych lat wydawało mi się że ten synestetyczny pierwiastek gdzieś w bezdennej prawdopodobnie odchłami mojej jaźni bardzo mocno łączy emocje z zapachem. Dlatego wieczorem w Ameryce Południowej zawsze jestem niespokojny, w Seforach i Rosmanach zawsze wącham Gucci Rush (z tego charakterystycznego, prostopadłościennego pudełka z czerwonego plastiku), i dlatego też La ville lumière po powrocie zawsze (a wiosną to już w ogóle!) pachnie wakacjami. Pachnie Sorrento, Blanes, Arenalem czy Limassol sprzed tych 12 – 16 lat, i sprawia że wszystkie niepokoje jakie miałem (głównie te związane z powrotem) od razu stają się tak nierealne jak potwór mieszkający w szafie kiedy ojciec zapala w pokoju światło. A z drugiej strony – dlatego właśnie nigdy nie poczuję się tu jak w domu, bez względu na to jak wspaniale by mi tu było.

….

Brak komentarzy

w październiku (w tym ostatnim spoko roku) obiecałem jej i jej mlodszemu bratu że wezme ja ze soba (o co on wielokrotnie sie upominal przed wyprowadzką) ale w ostatecznosci z nie do konca jasnych nawet dla siebie samego powodow tego nie zrobilem, i w przez caly czas mojej zabawy w patologie o nazwie ‚dom’ (ktora jest patologia bo nie wyglada/nie powinna tak nigdy, co tlumacze mlodszemu od siebie jednostkowi od wielu/wielu lat) ona pracowala nad swoją opowieścią i ostatecznie bieżący epizod trwa się w podwarszawskim warsztacie samochodwym (czy jakos tak). A troche mi przykro bo jej mama powiedziała mi to już dawno (pewnie z 20 lat temu) i nawet jak niepamięta, to tę jedną chwilę wczoraj, gdy zapukała do drzwi i weszła do środka (ona, nie jej matka) jedyne co moglem powiedzieć to ‚wow’, nawet jesli nie przyćmiło mnie nic co byłoby widać.

Ciiiiii.


  • RSS