nieczęsto rozmawiam aż tak szczerze i tak powaznie. chyba dlatego że niebardzo za tym przepadam. jednak chyba po to właśnie jest sie czyimś przyjacielem (teraz juz oficjalnie bez pedalskich zagyrywek oraz, mam nadzieje, bez mówienia o tym czy kiedykolwiek przypominania tej kwestii, chyba że w dalszej perspektywie wyjazdowej. le chlep).