arse blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2010

..

Brak komentarzy

= pathetic.

zycie jest zajebiste jak jest w nim matematyka. I pamiętam jeszcze takie same odczucia w jeden letni dzień kilka dni po wejściu polski do ue. I chyba jeszcze z rok wczesniej, ale to chyba ze zmęczenia.

—-

a po kilku dniach stwierdzam że chyba ludzie nie są w stanie dać mi takich momentalnych zastrzyków zadowolenia z życia jak praca. szczególnie po tym jak sie wczoraj wkurwilem wracajac do domu. jestem degeneratem. i nie narzekam.

—-

jest 21 10 czyli pięknie się to uzupełnia z 21 9 bo to 8 w koncu +1. I wiele innych rzeczy. coś jak 33 górnikow, po jednym na każdy rok życia Jezusa. i ostatnio stwierdziłem ze dla jednych 27 kweitnia to tylko data wyrobienia dowodu osobistego. i kurwa probujac ubrac reszte tej wypowiedzi w takie slowa zeby samemu wiedziec o co chodzi bez narazania sie na zrozumienie u innych stracilem wątek. wazne zebym czytajac to kiedys pamietał co teraz myśle – tak jak pamiętam do dziś co czulem stojac i czekajac przed jedną z kawiarni w centrum troche ponad rok temu.

a dziś ucieszyło mnie niesamowicie ‚cześć michał, szukałem Cię, porozmawiajmy’ od człowieka ktory nie miał prawa mnie pamiętać oraz zapach ktory czułem wieczorem. oby tylko autor gniazda os bez ned nie okazał się nowym posągiem matki boskiej trzymajacej jezusa po zdjęciu z krzyża czy imiennikiem koszykarza o nazwisku jak szczoteczka do zebow, troche starszym ode mnie tylko zawsze fajniejszym, wyzszym i bardziej spoko. jakbym kurwa niemal 10 lat temu nie słuchał nieopamiętanego pierdolenia to o tyle byłbym dzis zdrowszy ze ja jebie. bo tego calego akapitu to bym nawet nie wymyslil.

—-

Od kilkunastu lat przynajmniej, zawsze przed snem patrzę w okno i mówię „Dobranoc” (zawsze uwazałem że jest to jakaś, uboga bo uboga, forma religii czy spełniania ludzkiej potrzeby wiary w cokolwiek). Wczoraj (czyli już 20 dni po 42bin), nie zastanawiając się nad tym zupełnie i robiąc to całkiem bezwiednie, do „dobranoc” dodałem „dziękuję” i poszełem spać z uśmiechem na twarzy. Tylko szkoda kurwa że wstałem bez. Ciekawe ile jeszcze czasu będzie satysfakcjonować mnie wytłumaczenie że kawa wypłukuje z organizmu witaminę B i magnez.
-> no dobra, mineło pół godziny i znow mam banan na mordzie. niestabilnośc emocjonalna jest przejebana.

w moim tez.

.

Brak komentarzy

nie tak to sobie wyobrażałem, ale za to
tak to sobie wyobrażałem.


  • RSS