arse blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2009

{*}

Brak komentarzy

dzisiaj na gorze schodow ale jeszcze przed wejscie do viproomu, zanim marcin powiedzial zebysmy poszli na dwor, piotrek przekazal mi wiadomosc. elo majkel, byłeś drugom osobom po papiezu po smierci ktorej swiat dostal umyslowej sraki.

..

Brak komentarzy

Mark Twain powiedzial podobno kiedys, ze in 20 years i will be more dizapointed in what i didnt do then what i did. A ja jestem sharp twentytu, a od oficjalnych urodzin minelo dzis 13 dni a jak sobie pomysle o kilku rzeczach to ogarnia mnie taki irracjonalny wkurw jak często wtedy kiedy jeszcze interesowalem sie nieswoją przeszłością (niewykluczone ze nadal będe jeszze bo kurwa milion razy juz miałem nie coś a coś w koncu), z tym ze to wkurw na siebie, a wtedy chyba zwykle był na bezsilność. w koncu nie takie stare „expect the best, be prepared for the worst, fuck what other think&do your own thing” nie jest takie glupie. czuje sie jak (chyba) jak winogrono w kadzi z drozdzami bo trwa to juz tyle ze ja pierdole (nigdy nei trwalo) a nadal.

widzialem dzisiaj reklame na przystanku. „The sims 3″. niby gra w zycie? Jest jedna gra w zycie i Pażytnow stworzyl ja juz cztery lata przed moim urodzeniem (bez 3 dni chyba). Nauczylem sie z niej ze nawet gdy sytuacja wyglada beznadziejnie a los rzuca nam  klody pod nogi to gdy jestes na poziomie, znasz zycie, i wiesz do czego dąźysz to masz jakies szanse. a gdy jestes niudacznikiem łajzą i łapserdakiem to i z samych prostych kresek spierdolisz. mnie nauczylo tez ze nawet jak za milionowym razem sie nie uda to nie ma powodu nie sprobowac milion pierwszy, oraz zaimplementowało interfejs o ktorym myslalem poprzednio, aka ze wszystko szlo by gitara gdyby gracz nie porwal sie z motyką na slonce co w rezultacie skutkuje ryzykownymi eksperymentami ktorych skutki trudno naprawic (tu akurat sprzyjajacy los sie przydaje). ja jednak mimo wszystko mam wiare (i chyba tylko chlopaki z osiedla i swiezo upieczony pan magister z nieosiedla tez we mnie wierza)

Hello darkness, my old friend,
Ive come to talk with you again,
Because a vision softly creeping,
Left its seeds while I was sleeping,
And the vision that was planted in my brain
Still remains
Within the sound of silence.

..

Brak komentarzy

Pisalem ta notke 3 razy. Potem pomieszałem, bo najdluzszy zawsze powinien byc na koncu, chyba ze to proces przydzielania pamieci procesora. Niemniej, to 3 razy to samo. Prosze:

—————————–

W pierwszy czwartek po 10 urodzinach odbylem najpowazniejsza w dotychczasowym zyciu rozmowe z kolezanka*. w pierwszy po pełnoletnich urodzinach było mi bardzo zle. za to w 1szy po dwudziestych drugich podpisałem pierwszą umowę z pięcioma cyframi na rachunku. czad. Zycze sobie wiecej czwartków jak te nieparzyste.

* (przed salą do religii na czerwonych ławkach które nie były ławkami a kaloryferami)

—————————-

jestem jak ciąg okresowy instancji klasy Michał+now() z implementowanym interfejsem z rozdzialami zycia. Wszystko na swoim miejscu w kazdej instancji ale zawartosc poszczegolnych fukncji inna. Cieszy mnie to ze moge napisac swoje zycie w Javie, pewnie w Pythonie tez bym mogl tylko nie uczą mnie go w szkole. Zycze sobie i++ na kazdej plaszczyznie a i^=i na jednej, zawsze tej samej.

——————————

czasem mam wrazenie ze scenariusz i rezyserie do filmu pod tytulem
„zycie michala b.” robił niesamowicie zapalony obiecujacy filmowiec
który wymysliwszy kilka ciekawych patentow i zagran w 1szych sezonach
spoczął na laurach i powiela juz tylko te same nudne schematy
zanudzajac tylko widzow mimo staran i perfekcyjnie, niemal oskarowo
odgrywanej roli glownego aktora. Fora internetowe fanów serii grzmią i
pękają w szwach od wkurwienia i rozczarowania. Schematycznosc i
liniowosc tych niezaleznych od bohatera wątków fabuły mimo milionów
urozmaicen i sporadycznych odchylen wywołuje tylko usmiech na twarzach
(ulgi i zadowolenia u mnie np. całkowicie pozytywnie). I mimo tego ze
przełom jest zawsze w czwartek oprócz momentów w których nie jest,
kolekcja (moge chyba tak to nazwac, w koncu >>każdy z nas to taki
kolekcjoner<<) zawsze ma freakname (oprocz momentow w ktorych nie
ma, chociaz najswiezsza pozycja ma common shortcut, chociaz jestem
Bardzo Na Tak (bardzo na tak)), a glowny bad-guy w kazdym sezonie
zawsze jest pospolitym przedmiotem domowego uzytku o podobnej
konstrukcji nazewniczej, wzbudzajac potem przez pare lat odruch
wymiotny, to jednak lubie ten serial. I zycze sobie sam kolejnych
sezonow pelnych sensacyjnych wzrotow akcji w najlepszej gwiazdorskiej
obsadzie. Zycze sobie kolejnych sezonow pełnych przygod i atrakcji o
których sama krótka wspominka zapiera dech w piersiach i wyciska emocje
do ostatniej kropli czegokolwiek u sluchajacych wzglednie ogladajacych.
Zycze sobie dalszych sezonow rozwijania kreacji marki, czy to brandingu
firmowego dla ktorego DZIS jest kamieniem milowym czy wrecz stumilowym,
czy majkelodżordanowania się samemu (wiezysz Naomi Klein w te jej kurwa
pierdoly?). Zycze sobie spokojnej inkrementacji dotychczasowych dokonan
plus moze intensywnej w jednej płaszczyznie. zawsze tej samej, zawsze.
nom.


  • RSS