arse blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2008

2206 dni i 302 notki temu.

1 komentarz

zwykle w historie wbijam murzynski chuj.
lecz w ramach spoznionego troszke rocznicowania
zapodamy troszke liczb (chociaz life isn’t math):

070402 – przykro mi ze zaniedbalem teraz, juz nie dogadujemy sie jak dawniej
280402 – 1szy nie ostatni, morda nie szklanka
250502 – dzis mysle jak on, lecz niesmak pozostal
010902 – pierwszy powazny krok w kierunku w ktorym ide teraz
210902 – gdy jeszcze wierzylem w przekaz prozy i poezji
091102 – x2 i obydwa sa ze mna do dzis
190103 – predzej czy pozniej musialo sie stac
081103 – 1szy raz  doceniony, do dzis kazdy slucha z zapartym tchem jak opowiadam
011203 – urodziny krola krolow i milowy kamien  w histori dla kazdego z branzy
010504 – 1szy raz zobaczylem ze da sie (w nocy) a rano 1szy raz zmusili mnie zeby bylo inaczej niz chce
091204 – prawie dalem sie oszukac, naszczescie oprzytomnialem w pore
240205 – 1szy raz poczulem sie jak pirat. 1szy z najwartosciowszych skarbow
040505 – 1szy wypad dalej niz blizej, da sie i bez znajomosci jezyka:)
030605 – nie chodzi o to by doleciec. chodzi o to by miec cel || fidodido
090605 – nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo, szkoda tylko płaczu matki
<240705-bardziej pracowalo serce niz glowa, pluje sobie w twarz do dzis
300805 – najgrubiej
030905 – jeszcze jednego papierka brakowalo do szczescia
290106 – znowu uwierzylem w poezje
280806 – przestalo brakowac wymienionego wczesniej papierka.
021206 – zobaczylem ze glupota nie zna granic
260107 – wracało w skrajnych przypadkach (gdy było bardzo zle lub bardzo fajnie). naszczescie juz over
060207 –
If you compare yourself with others (porazki uczą nas zwycięźać…)
130907 – jeden z 1szych slowmotionsow w zyciu (od tego czasu mialem jeszcze jeden)
311207 – you may become vain and bitter (…sukcesy uczą nas skromności)
130408 – plan maximum wykonany w 1/4.
000008 – narazie bardziej + niz -.

mniejwiecej same fersttajmy albo drimkamstruesy, dlatego im dalej tym ich mniej. znaczaca przewaga pozytywow (przynajmnije tak wtedy mi sie wydawalo).
przez caly czas jedyne co probowalem oszukac (oprocz jednego incydentu) to czas.

….

Brak komentarzy

wiele lat temu kupilem ksiazke. nie pamietam ile (nawet probowealem ja przed chwila znalezc, bez efektu niestety), ale nie to jest istotne. Autorem ksiazki byl z tego co pamietam Adam Majczak, jeden z lepszych programistow jezykow wysokiego poziomu w polsce. druga polowa wspomnianej ksiazki opisywała przykładowe algorytmy i metody numeryczne, wsrod korych znalazly sie takie jak algorytm monte carlo czy paradoks rzutu monetą.

istotniejszy jednak z egzystencjalnego pkt. widzenia byl paraodks spoznionego studenta. chodzilo w nim mniej wiecej o to ze 2 studentow umawia sie na spotkanie pomiedzy godzina 1sza a 2ga, i kazdy czeka max 15 minut na przyjscie drugiego. i cala trudnosc polega na tym aby czasy ich oczekiwania sie pokryly, przynajmniej o czas reakcji (kilka sekund). jakie zyciowe, conie? w koncu:

ambaras
- daw. «kłopot sprawiany przez jakąś osobę lub rzecz albo trudna, przykra sytuacja»


zeby ($time[0]==$time[1])

kurwa.
za 3 tygodnie walka, czas wziac sie w garsc.

%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%= one and only, true insomnia-cure.


  • RSS