arse blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2006

..

Brak komentarzy

kiedyś myślałem, ze jestem lepszy, bo jestem niżej. czułem się wyższy, bo doceniłem. wtedy słyszałem o kimś.

jakiś czas temu usłyszałem o sobie.

potem dowiedziałem się, że jestem 1szy. worst.

przez „e” jak bez dogadek.

..

Brak komentarzy

czasem mi sie wydaje, ze wszystkie ‚Ty’ swiata kierowane są do mnie…

..

Brak komentarzy

When we realized that it wasn’t a matter of technique or style, our benchmarks changed completely: it was a matter of soul, strength, creativity, flow and several other stuff that were doing something special and unmistakable.

propsy

Brak komentarzy

każdy potrzebuje spełnienia.

pisarz, poeta, malarz, rzeźbiarz, scenarzysta, aktor, reżyser, nauczyciel, kompozytor, muzyk, piosenkarz, texciarz, fighter, fotograf, tancerz,

każdy z nich, i nie tylko z nich, działa. oprócz aspektu komercyjnego ich działalności, a może ponad tym aspektem, istnieje jeszcze chęć spełnienia, wyrażenia siebie. egzystencja wydaje się jałowa i pusta bez tego. nawet pisząc kolejne nic nie wnoszące, bzdurne notki na blogu, próbujemy wyrazić własne JA.

nie tak dawno temu, ktoś nie koniecznie wybitnie inteligentny stwierdził, że młodzież w dzisiejszych czasach jest „zła”. I ze głównym powodem tego „zła” jest brak możliwości samorealizacji. dążąć do spełnieniam stworzyliśmy To.

każdy z nas obrał, wzorując się na otoczeniu, jedną z głównych dróg, aby potem samodzielnie rozwijać się, w ostateczności zmierzając do wydobycia z siebie wszytskiego tego, co najważniejsze. jedni robią to lepiej, inni gorzej. wiadomo („(…)zawsze bowiem znajdziesz gorszych i lepszych od siebie(…)”). chodzi o to, by robić szczerze. nie dla samego robienia. ważne, aby robić czując. jeśli nie czujesz, nie jesteś piratem. jesteś marną imitacją.

wiadomo, iż każda z głównych dróg wyrażenia samego siebie jest inna. wiadomo, ze podążający jedną drogą dążą do „innego” spełnienia, w inny sposób.

ja, i wielu mi podobnych, wybraliśmy ciężką drogę, w której wyrażamy siebie poprzez sukcesywnie kreowane metafory, czasami nie do końca jasne nawet dla najbliższego otoczenia.

na przestrzeni lat, analizując moje dotychczasowe kroki na obranej niegdyś drodze, zauważyłem, że tylko to, co najważniejsze ma miejsce w mojej autorealizacji. „czuję” tylko to, co najważniejsze.

kiedyś śmieszne dla mnie było zachowanie J. śmieszne, bo nie czułem. jakby złożyć do siebie wszystko, co od dłuższego czasu tworzył, można bezomyłkowo stwierdzić, co kiedy było dla niego najważniejsze. i o to chodzi.

analizując wszystko, co zoribłem sam do tej pory, zauwazyłem, ze sam też podświadomie cały czas czułem. intensywnie działałem na początku, potem tylko raz, a dziś znów czuję. nie, nie znów. dziś w końcu na prawdę spełniam się pośrednio przez to, co robię. bezpośrednio oparcie daje mi Ona.

a w razie czego zawsze są propsy.

..

Brak komentarzy

1szy raz od 3 lat zapomniałem, wkurwe..
tydzien temu

dwa sześć, zero sześć, dwa zero zero sześć..


  • RSS