arse blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2005

..

1 komentarz

nocne smsy

to dla mnie takie

typowe

pierdolenie gówna z chuja kurwa

.

5 komentarzy

upieczonej bułeczki nie odpieczesz…

.

Brak komentarzy

„Kiedy człowiek zasypia, jego umysł zmienia sie w coś w rodzaju poszukiwacza okazji na tchlim targu, który przeglądając zawartość pudeł z przeważnie bezwartościowymi wspomnieniami szuka nie tego, czego szukać warto, lecz tego, co ciągle jeszcze błyszczy i lśni. Układa to później w szalone kompozycje, czasami rzeczywiście uderzające, lecz na ogół niewiele bardziej sensowne niż rozmowa z niemowlakiem”

….

1 komentarz

jakby to było gdyby…. tfu… noch ein mal…

chciałbym. staram sie. nie chce, i nie staram sie. bo gdyby mi sie udało, to dalej nie byłoby już sensu. ostatnio sie udało. lecz to jużnie cieszy tak, jak ponad miesiac temu, gdy druga spytała, czy to ja, a ja w najśmielszych marzeniach bym nie przypuszczał, ze to o mnie niedługo bedzie chodzić.

tu jest inaczej. bo od pięciu lat próbuję. od pięciu lat chcę. a równocześnie od pięciu lat nie chcę. bo tu chodzi o to, by mieć cel, nie o to, by dolecieć. widać na przykładzie, jemu sie udało, a niedocenia. gdy masz już skarb, to przestajesz go chcieć… dlatego lepiej zostać z boku. konstruować swoje marzenia w oparciu o pola daleko nad lub za horyzontem, aby za szybko na nie nie trafić, rownocześnie zbliżając się do nich, poszukiwać innych, dalszych, aż osiągnie się ten pernamentny, pełnię szczęśćia, która jest nieosiągalna bezpośrednio, lecz daje spokój i uczucie spełnienia poprzez swoją bliskość… bo przecież dwie równoległe stykają sie w nieskończoności, nie? umiejętnoć czerpania szczęśćia poprzez balans na limesie. tego trzeba człowiekowi. Ty też to zrozum(tak, Ty). bo ja niestety tylko tyle mogę zrobić…


  • RSS